piątek, 4 września 2020

(23) DŻINN Z BUTELKI



Czasami nie trzeba ani baśni, ani 1000 i jednej dodatkowej nocy, ani też Sindbada czy Alladyna, żeby do swojego życia wpuścić dżina, który może i był chciany, ale uwolniony przestał już słuchać właściciela. Każdy tak miał przynajmniej raz, że początkowo chciane lub wręcz upragnione z czasem zmieniło się w opresję. To poczucie kontroli à rebours – z pewności okiełznania rzeczywistości powoli przeistacza się w dojmujące poczucie chaosu wokoło. Dżin taki, początkowo przyjmuje niewinną postać, budzącego zainteresowanie zjawiska, rzeczy czy osoby a następnie skupia na sobie coraz więcej, często już mimowolnej uwagi. Później zaczyna przenikać do coraz większej liczby emocji, stając się na koniec codzienną obsesją. Bywa pierwszą myślą po przebudzeniu i ostatnią przed zaśnięciem, demolując wcześniej poukładane życie. 

wtorek, 1 września 2020

(22) NIEOCZEKIWANIE

 

Różnica pomiędzy dotknięciem obawą, niepokojem i strachem tkwi w zdolności stawiania barier. Budowania murów pomiędzy tym co widoczne a tym co niespodziewane. Mozolnym dodawaniu cegieł, mających bronić przed zakusami nieznanego. Spośród wszystkich budowanych murów dwa są najsolidniejsze, dające największe oparcie przed ludzkimi lękami. I oba są funkcją dotychczasowego życia i tego co ze sobą przyniosło. Pierwszy mur wznosi czas, odkreślając to co spełnione od tego co upragnione. Z wiekiem człowiek coraz częściej myśli nie o tym, co chciałby przeżyć, ale co było mu dane. Rośnie lokata wspomnień, powoli spychając na margines oczekiwania, marzenia i plany. Często zresztą przysłaniając perspektywę istniejących wciąż możliwości sprawia, że przez to ludzie szybciej starzeją się emocjonalnie. Wyzucie z marzeń pierze z emocji, które przynoszą ze sobą uświadomione i najlepiej zwerbalizowane potrzeby. Drugą linią obrony jest doświadczenie, dające nadzieję rozpoznać zagrożenie prawdziwe od wyimaginowanego. Tak, jak często wyobraźnia płata figle, tworząc nierealnie niebezpieczne konstrukty, tak czasami rozsądek każe bać się czegoś, co potem okazuje się biletem do lepszego życia. Albo kogoś, kto nas tam zaprowadzi. 

piątek, 28 sierpnia 2020

(21) EFEKT MOTYLA



Trzepotanie skrzydeł motyla w Amazonii może wywołać tsunami w Japonii, a zjedzenie nietoperza w Chinach epidemię w Europie. Te obrazowe kontaminacje pokazują domniemane związki pomiędzy dwoma, z goła jakby się wydawało, przypadkowymi zdarzeniami. Coś gdzieś się dzieje, żeby w biegunowo czasem odległym miejscu coś innego mogło się wydarzyć. Coś pokazującego nieschematyczną lub przynajmniej nieoczywistą sekwencję kolejnych faktów. Nie proste „jeżeli coś - to coś” ale abstrakcyjne „jeżeli coś – to … się dopiero zobaczy”. Nie wiadomo gdzie i kiedy motyl życia poruszy skrzydłami, żeby w konsekwencji coś mogło się w nim zmienić. Z reguły, ani od razu, ani z perspektywy czasu go nie widać. Można się jedynie domyślać, że gdyby coś się nie zdarzyło, to nie byłoby efektu zauważalnego na koniec. 

wtorek, 25 sierpnia 2020

(20) BARTEK


Życie jest subtelną grą w poszukiwaniu równowagi pomiędzy tym co beztroskie a tym co poruszające. Balansu pomiędzy tym co chciane a tym co możliwe. Poczuciu życiowego spokoju pomaga świadomość, że wszystko co ważne jest obok, albo że przynajmniej już kiedyś było. Wtedy przestaje dojmować niepokój oczekiwania, potrzeba posiadania i chęć zaspokojenia, wraz z którymi przyjść może ich mniej kochany brat - ryzyko rozczarowania. Rozczarowania osiągniętym efektem starań lub zwyczajnie brakiem jakichkolwiek efektów. Przecież Houellebecq w swoim stylu zauważył, że nic tak nie uspokaja jak świadomość innych niż własne dramatów, które zostały nam oszczędzone. Ale czy naprawdę tak jest? Chyba przynajmniej nie w tych sztampowych przypadkach, gdy porażka jest nieuchronna a nie poniesiona po walce. Gdy niezadawalający efekt wynika z okoliczności, a nie z zaangażowania. Dlatego poszukiwanie emocjonalnego spokoju wymaga zrezygnowania z heroizmu niecodzienności. Rezygnacji z wiecznej ciekawości tego, co jest za zakrętem. Rezygnacji z intencjonalnego poszukiwania nowych smaków życia, chyba że same się odnajdą. Albo po prostu ktoś je poda na srebrnej tacy życia. 


Schematy jako uproszczenie życia i antidotum na smutną realność związanych z nimi miejsc? Sami się przekonacie na  stronach 66-68 książki.

 


Photo: Zoë Gayah Jonker on Unsplash

piątek, 21 sierpnia 2020

(19) NIECIERPLIWOŚĆ

 



Wzburzenie emocji potrafi sprawić, że upływające chwile odczuwa się jak przemijające wieki. Szczególnie w oczekiwaniu. Niecierpliwość nie potrafi zaprzyjaźnić się ze stałością. Nie są parą, w której jedna strona żywi się ekspresją drugiej. Wręcz przeciwnie, jedna bez drugiej rozkwita. Niecierpliwość, zaburza spokojny rytm stałości, tworząc obraz przypominający wariograficzny wydruk kłamstwa. Wraz z jej pojawieniem się w ruinę popada wszystko to, co buduje cierpliwie odczuwana zwyczajność. Choć i zwyczajność, każdy przeżywa na swój sposób, często diametralnie inaczej osadzając emocje w tej samej rzeczywistości. Coś, co dla jednego może być prywatnym końcem świata, dla wielu może pozostać nawet niezauważone. Ale gdy miną już chaos, zdziwienia i niecierpliwość, stałość z cierpliwością pająka budującego pajęczynę, przywraca właściwą proporcję rzeczom. Przywraca spokój.